2008
02.24

Takie tam

Ciemność za oknem i chmury jakies tam …
Ale “lekarstwo” (czyt. The Cure) zapodane w poniedziałek cały czas krąży we krwi …
Dźwięki i brzdęki , które koją duszę i uspokajają serce, a zarazem dające chwile, których nawet leżąc w rynsztoku wie, że się patrzy w gwiazdy …
Każdy z nas ma chwile słabsze bądź lepsze … Każdy wie co to ból a co to radość …
I niech wszechświat krąży tak jak krąży, jego trajektoria jest nieunikniona …

Chwile , aczkolwiek aż chwile …
Radość powoduje, że wiadomo o co chodzi …
I wtedy wszystko jest możliwe …

A sen zasnówa oczy …
A mgła nachodzi Księżyc …
A ranek mgli w oddali …

%d bloggers like this: