2007
05.15

Fitamiszek

Fitamiszek zamilk?? w swoim ci???kim niebycie. Od dzieci??stwa piel?gnowa?? swoje ma??e skrzyde??ka, skrywa?? je skrz?tnie przed oczami z??ych ludzi. Ale r??wnie?? przed oczami najbli??szych. Wiedzia??, ??e Ci najbli??szi mog? si? nagle sta? obcymi, lud??mi daleko stoj?cymi, kt??rzy mocnymi butami wybijaj? z?by. Z?by, kt??re rosn? latami i tak ci???ko jest si? z nimi rozstawa?. Jednak buty s? bezlitosne i po zetkni?ciu z z?bami nie napotykaj? prawie ??adnego oporu. A z?by – z?by musz? si? tragicznie podda? w swej bezsilno??ci, kt??r? skrywa??y tak g???boko pod p??aszczykiem warg.
A Fitamiszek dalej spogl?da?? na swoje kikuty skrzyde??ek … Bo czy warto co?? skrywa? ca??e ??ycie jak i tak znika to tak szybko kiedy okaze si? to nieodpowiedniej osobie?

Fitamiszek siedzia?? i p??aka?? … p??aka?? wielkimi ??zami, takimi jak czesto obdziela?? swoich niewidzialnych przyjaci????: dawno zdechni?tego szczura Rusaka i n????ki muszki Sp??uszki. Nie mia?? na ??wiecie nikogo, by?? sobie sam i nie s?dzi??, ??e ta sytuacja mo??e si? zmieni? …

Jednak pewnego bardzo deszczowego i pochmurnego dnia dosta?? prezent. Prezent ten by?? od cichego Wielbiciela jego perwersyjnych marze?? o kobiecie bez r?k i n??g, kt??r? m??g??by mie? na zawsze … Wielbiciel wiedzia?? o Fitamiszku bardzo wiele, mo??e czasami a?? za wiele … Wielbiciel potrafi?? by? we snach Fitamiszkiem i prze??ywa? jego chore marzenia. Zakocha?? si? w nich i sam szuka?? idealnej kobiety bez r?k i n??g. A prezentem jakim dosta?? Fitamiszek by?? bardzo ma??y, gumowy mi?? w zielonych majteczkach z ??????t? kropk? na ??rodku. Nikt nie wiedzia?? co one mog? symbolizowa?, mo??e poza jedn? osob?, kt??ra wymy??li??a t? symbolik? na u??ytek swych w??asnych pochowanych idea????w … Fitamiszek cieszy?? si? bardzo … A mo??e a?? za bardzo …

W ko??cu nie mia?? ju?? swoich skrzyde??ek, ale mia?? misia. By?? bardzo wzruszony.

I z tego wzruszenia …

… zamilk?? w swoim ci???kim niebycie.

Odby?? si? cichy pogrzeb odprawiony przez Wielbiciela, kt??ry teraz z wyrzutami sumienia obcina?? r?ce i nogi swojej ulubionej gumowej lalce. Tylko uwa??ny obserwator m??g?? dostrzec ??z? w oku.

(Ale czyim oku?)

2007
05.06

cienie

Chodz?c samotnie dooko??a k???bka w??asnych my??li
Widz? wyrastaj?ce ga???zie, jakby ze snu
Snu mroczengo, kt??ry trawi dusze

Ka??dy krok przygarnia zw?tpienie i smutek
Cienie kr???? nad my??lami jak op?tane s?py
P??on?cy las majaczy na horyzoncie

Dzie?? za dniem st?pam po ostrych drutach
Jednak to nie b??l fizyczny mnie gn?bi
To strach przed cieniami

Cieniami, kt??re rw? sen na strz?py
Cieniami, kt??re rozcinaj? serce
Cieniami, kt??re zjad??y moj? dusz?

2007
05.05

Hmmm…

Jak wida? spad??a cz?stotliwo??? wpis??w … co zrobi? , takie ??ycie … Lecz natchnienie ca??y czas jest wielkie, i czeka tylko na moment uj??cia, kt??ry pojawia si? nagle ale r??wnie nagle znika … Na razie ripowane s? pewne nowe staffy na iPoda … a jest czego s??ucha? … oj jest …

Pojawia si? tylko czasami t?sknota za wolnym czasem, kt??ry dawno temu kr??lowa?? i panoszy?? si? w najlepsze , a teraz szura si? gdzie?? po obrze??ach marginesu dnia …

;)

2007
05.02

Staro??ytna m?dro???

Kto trwa mocno w sprawiedliwo??ci, ??y? b?dzie; lecz kto ugania si? za z??em, umrze.

Hieh ;) Mam takie serwis zasubskrybowany – niez??a jazda jest codziennie ;)